Używamy plików cookie, aby udoskonalać naszą witrynę i zapewniać Ci wygodę podczas jej przeglądania. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookie. Więcej informacji na temat prywatności można znaleźć tutaj. Więcej informacji na temat prywatności można znaleźć tutaj.

Rozumiem.

Na rowerze

z Polski do Szwajcarii

Data: 23. stycznia 2018
Więcej łączy:

Bike2RONAL to służąca ochronie środowiska kampania, którą powołaliśmy do życia wewnątrz firmy, aby zachęcić wszystkich pracowników do pokonywania drogi do pracy w sposób nie powodujący dodatkowej emisji CO2. Nasz kolega René wykorzystał tę akcję, aby połączyć pracę z przyjemnym sposobem spędzania czasu.

W ramach Bike2RONAL każdy kilometr pokonany w drodze do lub z pracy na rowerze, pieszo, na rolkach czy też samochodem elektrycznym jest zliczany i dodawany w obrębie poszczególnych zespołów. Nasz pracownik René (z filii w Härkingen w Szwajcarii) jesienią przebywał służbowo przez trzy dni w naszych polskich zakładach. Ale w jego bagażu poza laptopem znajdowało się coś jeszcze…

René, opowiedz nam o twoim szczególnym wkładzie w akcję Bike2RONAL!

Kiedy leciałem do Polski w celu wdrożenia systemu SAP, spakowałem nie tylko laptop i dokumenty służbowe, ale też swój rower szosowy. Podróżował ze mną samolotem zapakowany w karton. Po trzech dniach pracy w naszych zakładach w Wałbrzychu i Jelczu miałem zaplanowany urlop. W piątek w godzinach południowych ruszyłem rowerem szosowym z Wałbrzycha, przez granicę, do Jiczyna (Czechy), a następnego dnia pojechałem do Pragi, dokąd moja dziewczyna przyleciała samolotem. W niedzielny poranek rozpoczęła się wspólna jazda.

Jak dalej przebiegała wasza wyprawa?

Jazda na rowerze z Pragi do domu zajęła nam osiem dni. Nasza trasa prowadziła przez Pilzno (Czechy), Norymbergę (Niemcy), Memmingen i Austrię, a następnie przez dolinę Linthal (Szwajcaria) aż do domu. Jechaliśmy między innymi wzdłuż Dunaju, a w Polsce i w Czechach pustymi lokalnymi drogami, bez GPS. Nocowaliśmy w hotelach lub w pensjonatach.

Co szczególnie utkwiło ci w pamięci?

Na początku mojej podróży lało jak z cebra. Ale potem, aż do końca wyprawy, pogoda była super. Wyjątkowym doświadczeniem było także podróżowanie przez 11 dni tylko z najpotrzebniejszym bagażem. Chociaż laptop musiał być przez cały czas ze mną! Oczywiście każdego dnia wieczorem dopisywałem przejechane kilometry do naszej klasyfikacji Bike2RONAL. Mój zespół VELOcit(t)a” niezmiernie ucieszył się z dodatkowego 1000 km!