Używamy plików cookie, aby udoskonalać naszą witrynę i zapewniać Ci wygodę podczas jej przeglądania. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookie. Więcej informacji na temat prywatności można znaleźć tutaj. Więcej informacji na temat prywatności można znaleźć tutaj.

Rozumiem.

RONAL GROUP

24-godzinnym wyścigu na torze Nürburgring

Data: 15. maja 2018

Od 10 do 13 maja RONAL GROUP wraz z zespołami Schirmer i Pirelli ponownie wzięła udział w 24-godzinnym wyścigu ADAC na najdłuższym torze świata, czyli na Nürburgringu. Na torze nie tylko ścigało się pięć samochodów wyposażonych w obręcze RONAL, ale przy torze pomagała grupa naszych koleżanek i kolegów z różnych lokalizacji.

Podobnie jak przed rokiem, wspieraliśmy team Schirmer, dostarczając zawodnikom kutych obręczy SPEEDLINE CORSE w kolorze Racing-Gold. Wynik okazał się bardzo zadowalający: Trzy pojazdy dotarły do mety.

Na torze i obok niego, przy zmiennej pogodzie – która pokazała chyba wszystkie swoje oblicza, od palącego słońca do deszczu i mgły – intensywnie pracowało ponad 150 ochotników z naszej RONAL GROUP, stajni Schirmer i Pirelli. Czy to w namiocie zespołu, w dwupiętrowym wystawowym pawilonie, w boksie czy miejscu spotkań dla VIPów na odcinku Antoniusbuche – wszędzie tam praca zespołowa sprawiła, że dni na Nürburgring okazały się pełnym sukcesem naszej drużyny. Oto kilka wypowiedzi naszych koleżanek i kolegów o tym, jak podobało im się w «Zielonym piekle»:

Robin (RONAL GmbH, Niemcy):

„Możliwość współpracy z prawdziwym zespołem wyścigowym to niepowtarzalne, odbierające dech i niezwykle intensywne przeżycie! Wymagania stawiane w związku z wydarzeniem są na pewno bardzo wysokie, ale zadowolenie i poczucie szczęścia, jakie wyzwolił we mnie sukces, wynagrodziły je z nawiązką! W każdej chwili jako członek teamu mógłbym znowu oddać duszę i ciało, aby razem z zespołem osiągnąć jak najlepszy wynik!”

Steven (RONAL AG, Szwajcaria):

„Pracowałem w zespole Koła i opony, czyli innymi słowy, odpowiadałem za to, aby wyścigowe auta wciąż miały świeże «obuwie». Chociaż 24-godzinny wyścig kosztował mnie niemało zdrowia, to uważam to za genialne wydarzenie. Dla mnie jako «wyścigowego żółtodzioba» bycie aktywnym członkiem teamu Schirmer było wspaniałym doświadczeniem. Miałem z tego mnóstwo frajdy! Największe wrażenie zrobił na mnie teamspirit, panujący w zespołach RONAL i Pirelli. Po prostu świetne było to, gdy każdy wykonywał swoje zadania, aby jako zespół dążyć do tego samego celu”.

Esther (RONAL AG, Szwajcaria):

„Przeżyłam wspaniałe dni pełne emocji. Duch zespołowego współdziałania, jaki udzielił się wszystkim, był czymś unikalnym. Jestem dumna, że byłam częścią teamu Schirmer. Pomagałam przy bufecie i bardzo mi się podobało, że mogłam porozumiewać się różnymi językami z kolegami z innych krajów. W wolnym czasie zwiedziłam obóz kierowców, Pitlane i przyglądałam się pracom organizacyjnym dla startu. Co chwilę jedna atrakcja goniła drugą. A największa to była ta, że w ogóle mogłam wziąć udział w tym wydarzeniu!”

Antonio (RONAL Ibérica SAU):

„Możliwość osobistego przeżycia 24-godzinnego wyścigu na żywo i w dodatku jeszcze jako członek zespołu, to fantastyczne doświadczenie – atmosfera, emocje, nerwy przed kwalifikacjami… Moje zadanie polegało na opiece nad oponami i kołami dla naszego auta z numerem 51. W wolnym czasie odwiedzałem przede wszystkim obóz kierowców. To unikalne doświadczenie, w jakim każdy fan sportów samochodowych powinien raz w życiu wziąć udział. Nie było wprawdzie łatwo obyć się 24 godziny bez snu, w dodatku przez pewien czas mocno padało, było mokro i mgliście. Ale świetnie było być częścią tej wielkiej rodziny!”

Martin (RONAL AG, Szwajcaria):

„To był w ogóle mój pierwszy raz w życiu na wyścigach. Cała atmosfera z licznymi widzami, samochodami i wszystkimi rzeczami w tle pozwoliły mi przeżyć niesamowitą przygodę. Niezwykle emocjonujące było poczucie, że jest się częścią wielkiej całości. Także możliwość współpracy z zespołem wyścigowym to bardzo ciekawa sprawa. Teamspirit panował wszędzie i od samego początku pracowało się ręka w rękę z innymi uczestnikami!”